środa, 15 listopada 2017

wołanie





słowo "wiem" rozbiło mnie na kawałki 
ruchu i bezruchu

nie wiem więc,
w którą stronę odwrócić wzrok,
chociaż słyszę, że mnie wołasz




wtorek, 10 października 2017

wspomnienie





linearne słowa nie odzwierciedlą nigdy ruchu,
ruchu podpowietrznego, zwrotnego, jednoczesnego 
jednorazowego?
czy ciągle powracającego?


piątek, 15 września 2017

zgoda?


czy to był uśmiech? 
czy to dobre czy złe słowo?

jak się z tym związać na zgodę. 

zacząć, skończyć, czy patrzeć?



piątek, 14 kwietnia 2017

Turn up the silence






Jak chcesz dziś?
patrzeć ze mną na gwiazdy, czy szukać ciszy między wierszami?

w nieustającej obcości udaje się czasem spotkać,
gdzieś tam, raz-na-czas, między nocą a porankiem,
spojrzeć, w siebie,
odpowiedzieć.

Ale czy to wystarcza, żeby powiedzieć "my"? 
Czy gdzieś jest dowód na nas?

poniedziałek, 13 marca 2017

dotyk końca świata






słońce zaszło już za Ciebie,
robi się jasno gwiazdami;
dotyk końca świata.
Powietrze nieruchomieje, staje się namacalne,
uchwycalne, oswojone. 
Na tę chwilę władam czasem. 
roztapiam się w świecie,
tańczę z powietrzem
taniec wolności.



środa, 22 lutego 2017

tajemnica



                    coś tutaj się budzi (żeby tylko nie zasnąć), wyciąga się na jasnym odbiciu światła.
                    - wytrzymaj, jak najdłużej. 
                      daj się poznać, tajemnico czasu.


piątek, 3 lutego 2017

właśnie tak - świecić







bez pragnień (nie)bycia,
bez wartości bycia,
masz pomysł na zatrzymanie świata, 
zatrzymanie siebie. tu, i tak właśnie.
 pozostanie w tym przedczasie.
pozostawienie siebie-dążącej, siebie-wierzącej w porządek lepszy czy gorszy.

krok w tył. 
ku czerwonej małej żarówce, gdzieś tam, między zielenią a betonem,
skupienie w niej całej swojej (nie)mocy.
 świecić - to jest to.

święcę. tu i tak właśnie. 

jeśli nie wierzyć w czas, to wszystko jest 
właśnie tak.

niedziela, 25 grudnia 2016

moje miejsce







szukam się w zapomnianych miejscach, gdzieś się tam położyłam,
zasnęłam może?
jestem, najbardziej czujna,
ale nie na siebie, gdzieś się tam położyłam.
wszystkie główne, najbardziej prawdopodobne miejsca są już przeszukane i tam nie ma.
one są zajęte, przez coś innego.
obcego?
kto to przyszedł (na moje miejsce)?